Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2013

Zdrowy deser na jesienny wieczór - pieczone jabłko

Coś za co siebie nienawidzę to fakt, że uwielbiam słodycze... i nie mogę bez nich żyć. Chyba potrafiłabym się im oprzeć w jednej prostej sytuacji -gdyby ktoś zapewnił mnie, że dzięki słodyczowej wstrzemięźliwości będę wyglądać jak Monica Bellucci, Eva Mendes lub inna piękna kobieta. Cóż mogę powiedzieć? Nikt nigdy niczego takiego mi nie obiecywał, a sama dobrze wiem, że ćwiczenia i odpowiednie pory jedzenia dają tę możliwość, że od czasu na czasu można sobie pozwolić na chwilę podniebiennej rozkoszy. Poza tym usprawiedliwia mnie też fakt, że dostałam od Gosi cudowne jabłka prosto z działki jej dziadka i nie jestem w stanie ich zjeść w takiej ilości jako zwykła przekąska.


Co potrzeba? To, co masz pod ręką w domu, np.:

syrop klonowy
miód kasztanowy
cynamon
rodzynki
żurawina suszona
orzechy
lody waniliowe

Ja wymieszałam w naczyniu jedną łyżkę miodu, szczyptę cynamonu, kilka orzechów włoskich, rodzynki i żurawinę. Jabłko wydrążyłam - tj. usunęłam gniazda nasienne i "faszerowałam" mieszanką bakalii. Piekłam w temperaturze 200* przez około 10 minut i podałam z gałką lodów waniliowych, które gdy tylko się rozpuściły połączyły się z miodem w pyszny sos.


niedziela, 26 maja 2013

Bananowe placuszki

Przepis pochodzi z programu Pyszne 25... Smakuje jak pancakes, tyle że bananowe.



Potrzebne będą:

300g mąki
150ml mleka
2 jaja
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
3 banany
syrop klonowy
śmietana 12%
dżem

Wszystkie składniki umieściłam w blenderze i zmiksowałam. Następnie smażyłam na złoto-brązowy kolor i podałam przybrane syropem klonowym, śmietaną i dżemem.





 

wtorek, 21 maja 2013

Kosteczki pełne energii na cały poranek

Dieta często wyklucza spożywanie słodyczy... dla mnie to tragedia, uwielbiam je i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Nie mówię, że objadam się nimi o każdej możliwej porze dnia i nocy, ale lubię 2-3 razy w tygodniu zjeść coś, co ma w sobie słodycz, która koi nerwy, a czasem nawet poprawia nastrój. Są takie dni kiedy potrzebujemy ciepła, troski, ale nie zawsze możemy ją dostać... i dziś jest właśnie taki dzień: za oknem szaro, buro, ja w nie najlepszym humorze... Potrzebuję kubka gorącej herbaty z cytryną (której niestety nie potrafię zrobić tak żeby naprawdę mi smakowała i gdy tylko mogę wyręczam się innymi - specjalistami w tej dziedzinie) i może kostki czekolady, najlepiej pod kocem w towarzystwie Bridget Jones. Czekolady nie mam i jeszcze długo mieć nie będę, więc zastąpię ją kosteczką, na którą przepis zaraz podam.


Składniki:

2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki rodzynek
4-5 łyżek kakao
1/2 łyżki soli morskiej
2 łyżki cukru brązowego
10 łyżek syropu klonowego
2-3 łyżki miodu (użyłam kasztanowego)

Wszystkie te składniki umieściłam w mikserze i doprowadziłam do połączenia się. Masa wydawała mi się zbyt sucha więc dodałam "na oko" jeszcze trochę miodu. Rozprowadziłam równomiernie w płaskim naczyniu (dobrze ugniatając) i włożyłam do zamrażarki na około 2 godziny, później przełożyłam do lodówki na godzinę i pokroiłam w kostkę.




poniedziałek, 4 lutego 2013

Pancakes

Dziś pomysł na pyszne śniadanie. Śniadanie, które idealnie nadaje się do podania ukochanemu w Walentynki albo rano po Walentynkach... albo za każdym razem gdy chcecie pokazać mu/jej, że jest dla was ważny. Myślę, że jest to fajne rozwiązanie, bo ciasto można przygotować wcześniej, nie wymaga dużego nakładu pracy no i jest po prostu łatwe.

Pancakes same w sobie są pyszne, można modyfikować ciasto dodając do niego np. borówki amerykańskie, cynamon... Kolejnym ich atutem jest to, że mamy cały wachlarz możliwości jak je podać. Można usmażyć większe placuszki i polać je tradycyjnie syropem klonowym, można przygotować mniejsze z dżemem, owocami, wprost idealne do uchwycenia w palce. 

Moje dzisiejsze pancakes podałam z syropem klonowym, kleksem kwaśnej śmietany i odrobiną kwaskowatego dżemu z czarnej porzeczki. Jeśli planujecie użyć syropu klonowego pamiętajcie o tym, by był on jak najwyższej jakości. Ja mam syrop prosto z Kanady, ale w Polsce (płacąc trochę więcej niestety) można również dostać całkiem niezły. Nie powinien być zbyt rzadki i jasny, bo to może świadczyć o jego kiepskiej jakości. Ciemny, gęsty syrop jest pyszny, moim zdaniem smakiem przypomina miód (jest od niego mniej kaloryczny) w połączeniu z kawą.



Na wielki stos pancakes potrzeba:

2,5 szklanki mąki
1,5 szklanki mleka
0,5 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu (ze śmietaną są lepsze!)
4 jaja
4 łyżki masła
4 płaskie łyżki cukru
szczypta soli
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

Nic prostszego: masło rozpuściłam na patelni. W misce wymieszałam trzepaczką (starajcie się nie ubijać ciasta) jaja, śmietanę, sodę, proszek, cukier i sól na jednolitą masę. Następnie dodałam mąkę, mleko i roztopione masło. Smażyłam na rozgrzanej patelni bez tłuszczu. Placuszki są gotowe po około 2 minutach - kiedy na cieście pojawiają się pęcherzyki powietrza to znak, że należy je przewrócić na drugą stronę, wtedy potrzebują niecałej minuty i gotowe! Smacznego :)


i jeszcze takie moje małe skojarzenie: Gym Class Heroes Cupid's Chokehold / Breakfast in America