Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

Dietetyczny sernik na zimno

Witajcie po długiej przerwie!

Ostatnio byłam dość mocno zabiegana - doszkalanie się w różnych dziedzinach pochłania mnóstwo czasu. Zaczęłam pracować nad moimi zdolnościami fotograficznymi i jakoś nie mogłam znaleźć czasu na bloga.

Zastanawiałam się też nad zmianą jego formuły - na dania ekspresowe, ale nie wszystko da się tak zrobić, więc pozostanie jak było. W sobotę wyjeżdżam już na stałe do Homara, gdzie postaram się pracować nad nowymi przepisami na bloga. Będą się tu też pojawiać dawne przepisy z nowymi zdjęciami. 

Tradycyjnie dziś - w dniu Mamy - przygotowałam coś na kolację oraz deser. Zacznę od przepisu na deser.


Składniki (na 8 dużych kieliszków):

900g lekkiego jogurtu bałkańskiego (lub wersji mniej dietetycznej, o lepszej konsystencji 250g mascarpone + 650g jogurtu)
1 laska wanilii
1 czubata łyżka miodu
20g żelatyny

400g świeżych lub mrożonych owoców leśnych, malin, truskawek - tych, które najbardziej lubisz
15g żelatyny
ewentualnie cukier lub miód by dosłodzić

Jogurt, miód i wydrążone nasiona wanilii zmiksuj na puszystą masę. Żelatynę namocz w takiej ilości wody by tylko przykrywała jej powierzchnię. Namoczoną żelatynę rozpuść w mikrofalówce lub w garnuszku (zachowaj ostrożność by jej nie przypalić). Połącz z masą jogurtową, przelej do kieliszków i odstaw do lodówki.

Owoce zmiksuj. Żelatynę namocz w takiej ilości wody by tylko przykrywała jej powierzchnię. Namoczoną żelatynę rozpuść w mikrofalówce lub w garnuszku (zachowaj ostrożność by jej nie przypalić). Połącz z owocami, delikatnie nakładaj łyżką na masę jogurtową.

Odstaw do lodówki do stężenia, podawaj przybrane kleksem jogurtu. Smacznego!

poniedziałek, 21 października 2013

Galette z owocami, pieczone bez formy

To chrupiące, maślane ciasto z słodko-kwaśnym nadzieniem owocowym to nieziemskie połączenie. Na pewno jeszcze powtórzę to ciasto.



Na 8 porcji potrzeba:
3 duże jabłka - obrane, pokrojone na ćwiartki, pozbawione gniazd nasiennych, a potem pokrojone wzdłuż w cienkie plasterki
0,25 szklanki cukru brązowego
szczypta soli
1 łyżka startej skórki z cytryny
1 łyżka soku z cytryny
cynamon
1 łyżka dżemu morelowego
125g mrożonych lub świeżych jagód
1 jajko, lekko roztrzepane z 2 łyżkami wody
cukier puder do posypania

1,5 szklanki mąki pszennej
30g cukru pudru
0,5 łyżeczki soli
125g masła schłodzonego, pokrojonego w kostkę
1 jajo, roztrzepane
1 łyżka zimnej wody (ewentualnie)

Do miski przesiałam mąkę, cukier puder i sól. Dodałam masło i jajo i zagniotłam ciasto. Jeśli okaże się zbyt suche dodaj odrobinę wody. Uformowałam kulę, spłaszczyłam na placek, owinęłam folią i włożyłam na pół godziny do lodówki.



Rozwałkowałam ciasto na placek o średnicy mniej więcej 30 cm. Do dużej miski wrzuciłam jabłka, brązowy cukier, sok i skórkę z cytryny, sól i cynamon. Wymieszałam. Ciasto przełożyłam na blachę do pieczenia i ułożyłam jabłka o obwodzie ciasta, zostawiając 4 cm odstępu od brzegu. Polałam owoce dżemem morelowym i posypałam jagodami. Zawinęłam brzeg ciasta na nadzienie i posmarowałam grubo jajkiem z wodą. Odłożyłam na 20 minut do lodówki. Piekarnik rozgrzałam do 190* i piekłam w nim ciasto przez 25 minut po czym zmniejszyłam temperaturę do 170* i piekłam drugie tyle, by ciasto stało się złociste a jabłka miękkie. Po przestudzeniu oprószyłam cukrem pudrem.








 


środa, 26 czerwca 2013

Placek z owocami leśnymi

W związku z ciągle trwającą dietą nie powinnam pozwalać sobie na słodycze, ale postanowiłam przygotować ciasto żeby mój Tata mógł zjeść coś dobrego, a resztę może rozdzielę jutro wśród znajomych.

Składniki:

10dag masła lub margaryny + 2 łyżki na kruszonkę
1/3 szklanki cukru + 2 łyżki na kruszonkę
1/3 szklanki mąki pszennej + 2 łyżki na kruszonkę
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
2 jaja
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
200g owoców leśnych

Masło, cukier, cukier waniliowy i żółtka utarłam na białą, puszystą masę. Następnie dodawałam po trochu mąki pszennej, ziemniaczanej i proszku do pieczenia. Z białek ze szczyptą soli ubiłam pianę, którą delikatnie wmieszałam w masę. Konsystencję ciasta zakwalifikowałabym do dziwnych. Tak przygotowaną masę przełożyłam do formy wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. Na wierzch wyłożyłam owoce (ja dałam za dużo i niestety w trakcie pieczenia opadły na dno wypychając ciasto na wierzch. Przygotowałam kruszonkę: w miseczce wymieszałam cukier, mąkę i masło tak by powstały małe grudki i posypałam nimi owoce. Piekłam przez 50 minut w temperaturze 175*.